Lubię zaczynać dzień filiżanką kawy i jakoś ciężko mi sobie jej odmówić. Ale co jakiś czas słyszę, że kawa jest niezdrowa, że źle wpływa na pracę serca, ciśnienie tętnicze, że wypłukuje rożne składniki mineralne z organizmu itd. Jak to więc jest naprawdę? Postanowiłem zapytać lekarza. Gdy powiedziałem mu, że wypijam trzy filiżanki kawy dziennie stwierdził, że nie mam powodów do obaw. Najważniejsze by nie przesadzać i nie przekraczać pięciu filiżanek dziennie. Osobami które powinny być szczególnie ostrożne z dawkowaniem kawy to ci, którzy są podatni na arytmię serca lub też mają niedobór wapnia czy żelaza (kofeina przyśpiesza bowiem usuwanie z organizmu tych składników).
Jak więc kofeina wpływa na nasz organizm? Wpływa pobudzająco na system nerwowy co często jest skutkiem pożądanym przez kawoszy z drugiej jednak strony może też powodować bezsenność ale to już zależy od konkretnej osoby. Są bowiem tacy, którzy mogą pić kawę nawet w nocy i nie przeszkadza im to w śnie. Zbyt duża jej dawka może też powodować nadpobudliwość ale małe dawki mogą wspomagać procesy myślowe, pomagają w pozbyciu się senności. Ponadto wzmacniając skurcze mięśni wpływa pozytywnie również na kondycję fizyczną.
Kofeina pobudza wydzielanie kwasów w żołądku ale trzeba by było pić naprawdę dużo kawy by miało się to przerodzić w chorobę wrzodową żołądka o co niektórzy oskarżają małą czarną. A właśnie – kawa nie zawsze jest mała czasem pijemy ją przecież w dużym kubku i to jak się okazuje ma znaczenie. Paradoksalnie pijąc tak zwaną dużą kawę choć słabsza od mocnego espresso to dostarcza do organizmu więcej kofeiny.
I jeszcze jedna ciekawa właściwość kofeiny – wpływa na zwiększone wydzielanie endorfin zwanych potocznie hormonami szczęścia. Są to substancje odpowiadające za wszelkie stany związane z dobrym nastrojem, samopoczuciem. Przyczyniają się też do mniejszego odczuwania bólu. Wniosek z tego taki, że kawa pita z umiarem oprócz walorów smakowych może wpływać pozytywnie na nasze zdrowie i na pewno nie jest szkodliwa.
Krzysztof Pilch

ja to bez kawy nie rozpoczynam dnia, dopóki nie wypiję zupełnie nie nadaję sie do nieczego